-
-
Co do Twoich "marzeń" to się zgadzam i je podzielam ale z tym popytem to mogłoby być kiepsko w PL. Na przestrzeni wielu lat istnienia tej strony mieliśmy okazje porozmawiać z różnymi ludźmi którzy mają kasę i chcieli otworzyć podobne miejsca. W większości kończyło to się na wywiadzie gospodarczym i że to się nie będzie opłacać.
Już istnieje kilka miejsc o takim przeznaczeniu i chyba na więcej nie byłoby już wystarczająco klientów a i tak niektóre z nich postanowiły już zrezygnować tylko z samych naturystów i wpuszczają wszystkich aby przeżyć.
O ile w PL świetnie funkcjonują miejscówki dla swingersów to z naturystami jest problem jak sami opowiadają ludzie którzy się do tego przymierzali. To samo mówią np. dziennikarze czy też ludzie od filmu którzy szukają nieraz u nas statystów do filmu czy też chcieli by nakręcić dokument. Zawsze kończy się tak samo...czyli kicha.
O ile Polacy za granicą chętnie i śmiało paradują bez majtek po wszelkiego rodzaju ośrodkach to w PL kulą ogony i chcą zostać nierozpoznawalnymi. Wyjątkiem są oczywiście nasze plaże ze słynnym parawaningiem. Może się mylę i teraz coś się zmieniło w tym temacie ale my przynajmniej o tym nic nie wiemy.
-
Nie zgodzę się z tym. Ok. Miejsca np. wschód , zachód ok w tych rejonach nie ma popytu i nie będzie. Samo centrum PL tu sytuacja wygląda inaczej. Ze wszystkich rejonów PL Naturyści mają taką samą drogę, okres wakacyjny to powrót przez centrum PL do domu. Więc po drodze z Bałtyku wszyscy wstępują. Naturyści z nas Pomorza chcą jechać gdzies indziej i nie siedzieć w miejscu gdzie to mają na codzień. To zaobserwowane z jednego miejsca w Centrum PL. Znajomych też mamy z Trójmiasta i nie tylko. I w okresie wakacyjnym wyjeżdżają z tamtąd. Ratują się Mazurami ( niestety Tekstylnie brak miejsc N ) i właśnie centralną PL. Popyt jest jedynie w Centralnej części kraju.
-