Komentarz do 'Samotny mężczyzna za drzwiami. Czy każda selekcja to dyskryminacja?'
  • Jak zwykle ciekawy felieton. Już w tym temacie pisałem komentarz, więc częściowo się powtórzę, ale skoro dyskusja to dyskutujmy.

    Żyję w szczęśliwym związku już od kilkunastu lat. Jest w tym związku pełne zrozumienie dla nagości, akceptacja tego, odwiedzałem z żoną i plażę nudystów i klub dla swingersów. Ale zazwyczaj żona nie ma czasu albo też nie czuję potrzeby uczestnictwa w społeczności naturystycznej czy innej, takiej powiązanej ze sferą seksu. W związku z tym często nie mam partnerki do wyjścia na saunę/nagą plażę (do klubów bez żony mnie nie ciągnie). Występuje tam zatem jakbym był singlem. Tak jak na tej stronie mam konto tylko ja. A ponieważ jestem w klimacie od bardzo wielu lat to rozumiem restrykcje, które wprowadza się względem samotnych mężczyzn. Niektóre, jak wycofane już wtorki dla kobiet w Aquaparku Wrocław mi się nie podobały bo w saunarium istniała już wydzielona strefa dla kobiet, inne gorąco popieram. I tu nie ma co za dużo dywagować. Miejsca z nagością przyciągają erotomanów/zboczeńców i ci mają w 99% przypadków płeć męską. Więc oczywistym jest, że czasem jedynym sposobem na zapewnienie spokoju kobietom jest ograniczenie lub wyeliminowanie obecności samotnych facetów. I zamiast obrażania się lepiej pomyśleć, jak się jest facetem, co robię i co mogę zrobić żeby poprawić sytuację. Czy zwracam uwagę tym, którzy zachowują się niewłaściwie? Czy samemu czasem mnie nie ponosi?

    I jeszcze jedna rzecz: prawda jest taka, że najczęstszym powodem niezadowolenia singli których gdzieś nie wpuszczą nie jest to, że czują się dyskryminowani, tylko to, że sobie nie pooglądają. Naprawdę ktoś uważa, że jakąś dyskryminacją jest niewpuszczenie singli na ten nowopowstający portal? Albo, że do jakiegoś klubu swingerskiego nie wpuszczają singli? Gdzie jest tutaj strata tych "dyskryminowanych" inna niż widoki? Dyskryminacją jest to, gdy nie dostajemy czegoś co nam się należy, i dzieje się tak ze względu na czynnik dyskryminacji (w tym wypadku płeć). I co jest bardziej "nie fair": to, że gdzieś nie wpuszczą singla czy to, że inni będą się czuli gorzej, że ten singiel tam jest?

    Reasumując, nie ma co płakać nad faktem jak traktowani są samotni faceci w miejscach nagości czy seksu. Sami, jako mężczyźni, jesteśmy sobie winni. I pierwszym miejscem gdzie powinniśmy szukać winnych jest lustro. Drugim najbliższe otoczenie. Daleko, daleko dalej system i stereotypy. Bo skoro to jest portal dla naturystów, a ja widzę pod każdym zdjęciem atrakcyjnej nagiej kobiety spermiarskie komentarze, to mamy obraz tego, jak wygląda rzeczywistość gdzie ludzie nie deklarują się jako naturyści.

    Reklama