-
Nie chcę robić wykładu i narażać sie komuś ale widać jak bardzo społeczeństwo jest prymitywne i to czasach o której mówi sie o tolerancji, raczej to tradycjonaliści nie rozumiejąc świata oczekują jej ale nie chcę akceptować tego z czego nie korzystają. Dobrze, gdyby jacyś celebryci i gwiazdy nie tylko w wieczornych talk-show mówiło o naturyzmie ale i innych porach, co robi sie w sieci to dużo ale faktycznie u nas wrzuca sie wszystko do 1 worka. W biznesie pewnie nie chodzi tyle o bigoterię co o oczekiwane zyski z powodu liczby wejść i tu jest pies pogrzebany.
Mam szczęście bo moje koleżeństwo (wcale nie korporacyjne) reaguje spokojnie na moje wyprawy do ośrodków i na plaże bez ubrań, podobnie jak traktują wizyty na targach erotycznych i dla mnie pięknie się to łączy choć to drugie jest poza gadżetami i specyfikami zaliczane do tej "ostrej kategorii". Uczestnicy jednak jak zauważyłem nie tylko ekscytują sie show ale szukają faktycznie urozmaicenia swego życia przy pomocy tego co jest do kupienia. Single siłą rzeczy nie potrzebują jednak czegoś ale kogoś i ja nie ukrywam prawdy jak wielu z nich.
-
-
Zgadzam się, że im mniej się mówi tym ciszej i spokojniej w tych miejscach, ALE... czy to faktycznie powinien być cel? Od lat saunuje i widzę, że aquapark we Wrocławiu zrobił super robotę. Ludzi przychodzi dużo a kultura saunowania i nagości ogółem jest coraz lepsza. Dlatego, że promują samą aktywność ale też kulturę z nią związaną. Szczerze, to wizja naturyzmu jako enklaw dla wtajemniczonych wydaje mi się bardzo kiepska.
-
Cel się powinno osiągnąć innymi sposobami niż nachalna reklama "gołej dupy" która przyciągnie jedynie różnej maści dewiantów. Naturyzm naprawdę nie jest dla wtajemniczonych. Kto chce trafi na plażę naturystów. A że wyrosło społeczeństwo ludzi bezmyślnych którzy oczekują wyznaczenia trasy z domu pod sam grajdołek, i to z dokładnym opisem trasy, zwyczajów i jeszcze zdjęć aby mogli się zastanowić czy warto, to trudno. Zwykle ilość nie idzie w parze z jakością.