-
Nie będę oceniał na wyrost, chętnie sie zapoznam w jakim kierunku te strony zmierzają i wtedy zdecyduję.
-
Trudno nie odnieść wrażenia, że to powoływanie się na ideały jest tu przykryciem faktu, że człowiek kryjący się za nickiem Pilusie jest po prostu rozczarowany faktem, że nie będzie mógł sobie popatrzeć na stronie o której mowa. A dokładniej, że taki trywialny fakt rozpoczął tę dyskusję.
Ze swojej strony dodam, że z przyczyn obiektywnych najczęściej występuje jako samotny facet w miejscach z nagością i w pełni rozumiem punkt widzenia który prezentujecie z Celiną. Jest on dla mnie absolutnie oczywisty. Szczerze mówiąc jak dowiedziałem się, że noc naturystów na Fali została otwarta dla singlów, to zacząłem się zastanawiać mocniej, czy to dobre miejsce by pojechać tam z żoną... Mimo, że bywały lata, gdzie nie jechałem tam właśnie dlatego, że nie mogłem żony/narzeczonej wziąć ze sobą a singli nie wpuszczali, to popierałem bardzo tę zasadę.
-
Czyli w mniemaniu adminów samotny mężczyzna wchodzący na wiadoma plażę nie może się czuć naturystą. Natomiast samotna Pani już tak. Zastanawiam się czy na właściwym portalu jesteśmy.
-
Źle to interpretujesz... naprawdę. Narażasz się tylko na złośliwości ze strony innych. Nikt tu nie wrzuca wszystkich N singli do jednego worka a podany przykład światowych organizacji naturystycznych, powinien już Ci uświadomić, że na przestrzeni dziesiątek lat zorganizowanego naturyzmu, ktoś już przed Tobą rozstrzygnął lub uporządkował podobne wątpliwości.