Komentarz do 'Nagość bez wstydu – jak oswoić ciało (i głowę) na początku drogi'
  • roku temu nasi znajomi zawędrowali za daleko w Dębkach, i trafili przez przypadek na naszą plażę. Trochę zmieszani ale ogólnie pozytywnie. Potem na jakiś spotkaniu wyszło przypadkiem że byliśmy na fali w Łodzi. I że lubimy być na golasa. ....pociągnielismy temat nagiego opalania. I jutro już oficjalnie jadą z nami do Dębek. Niby przypadkiem... Mamy kolejną parę.