Element kanału Shoutbox
Komentuj
    • Czytając te mity, pomyślałem, że wiele z nich bierze się z jednego: patrzymy na nagiego człowieka i od razu dopisujemy mu jakąś historię. Że chce prowokować, podobać się, pokazywać idealne ciało albo czegoś od nas oczekuje.

      Tymczasem z perspektywy pracy z ciałem najważniejsza jest bezpieczna przestrzeń. Taka, w której można być nago, ale nie trzeba niczego udowadniać ... ani swojej odwagi, ani samoakceptacji, ani tego, że prawdziwy naturysta niczym się nie przejmuje. Dopiero wtedy ciało przestaje się pilnować, a kolejne warstwy mogą powoli opadać.

      Taką przestrzeń tworzy życzliwe spojrzenie. Naturysty, nudysty, a nawet całkiem ubranego człowieka, który nie musi wszystkiego rozumieć ani samemu się rozbierać. Wystarczy, że nie zamienia własnego dyskomfortu w ocenę drugiej osoby.

      Czasem chcemy być życzliwie zobaczeni, czasem sami z przyjemnością patrzymy zapewne najczęściej jedno i drugie. ? Mam wrażenie, że właśnie takie spojrzenie adminka próbuje tu oswajać.

      Zaloguj się lub Załóż konto aby zobaczyć lub skomentować tę treść.