Element kanału Shoutbox
Komentuj
    • Napisz wreszcie coś, z czym się nie zgodzę ;) Kolejny raz w punkt.

      Sam mam swoje preferencje, pewnie jak każdy. U mnie to co mnie jakoś "rusza" to sztuczne biusty, które rzucają się w oczy bo wiadomo, nie zachowują się jak zwykle piersi, grawitacja działa tu inaczej, itp.. Ale to jest moja, zupełnie nieistotna, preferencja. Nigdy bym nie pomyślał żeby komuś "zakazać" czy kogoś "wykluczyć" ze społeczności bo ma operacje plastyczne.

      Druga rzecz to pogoń za kanonem, o czym wspominałem też w wywiadzie. Nie ma sensu i de facto nie ma kanonu. Czujemy się dobrze w swoich ciałach, dbajmy o siebie dla zdrowia, nie dla innych. I tyle. Naturyzm jest właśnie o tym, by być w zgodzie ze sobą, ze swoim ciałem gdy jest ono nieosłonięte ubraniem. Czy to ciało ma włosy, czy ma kolczyki albo tatuaże, to jest bez znaczenia. Tak długo, jak mi jest z tym dobrze, to nic innego się nie liczy.

      Ale jest pewna granica, którą dostrzegam: plaża nudystów to na pewno nie jest miejsce na "dodatki" do ciała, które mają konkretne, erotyczne przeznaczenie. Nie wyobrażam sobie na plaży faceta z jakimś pierścieniem uciskowym na penisie (wiem, że istnieją takie rzeczy, ale sam nie używam więc się nie znam) czy kobiety z korkiem analnym albo jakąś "zabawką" z drugiej strony. Jeszcze nie spotkałem się z takim widokiem, ale wiem, że rozwijający się sektor sex-workingu będzie zwiększał podaż tego typu rzeczy i jest kwestią czasu gdy osoby z OF czy innych platform wpadną na pomysł zrobienia sobie zdjęć czy filmów na plaży z gadżetami erotycznymi. Więc myślę, że dla mnie intencja ma znaczenie: tak długo, jak wyrażasz siebie: kolczykami, tatuażami, owłosieniem, korektami wyglądu to jest ok. Ale jeśli to co robisz jest ukierunkowane wyłącznie na przyjemność erotyczną, to nie jest to naturyzm i nie powinno być w przestrzeni naturystycznej.

      Ostatnia rzecz, głównie do kobiet, ale też czasem do mężczyzn: na pewno będziecie bardziej "oglądani' jeśli wyróżniacie się czymś. To może być coś od was niezależnego: bardzo duży biust, bardzo duży penis, wzrost, bielactwo, etc.. albo coś o czym decydujecie: tatuaże, kolczyki, owłosienie, kolor włosów, muskulatura. Po prostu patrzymy częściej na to, co jest inne. Plaża jest miejscem, gdzie siłą rzeczy powstaje jakaś (chwilowa) populacja. Ona ma swoje cechy dominujące. Wejście w tę populację mając wyraźnie inne cechy będzie przyciągało uwagę. To zupełnie naturalne. Czy na ulicy nie spojrzymy na gościa, co ma 210 cm wzrostu? Czy jak do pracy przyjdzie ktoś z seledynowymi włosami nie zwrócimy na to uwagi? Tak samo, tylko w większym zakresie, działa plaża nudystów. Tam więcej widać i nic nie jest zamaskowane. Więc jak wodzę wzrokiem po plaży i zobaczę kogoś kto się wyróżnia, na nim zatrzymam wzrok. Nie w ocenie, nie bo on/a tu nie pasuje. Bo się wyróżnia. Pewnie dlatego, jak ktoś jest raczej z tych nieśmiałych to mu łatwiej na początku, jak jest do bólu standardowy, przeciętny. Ci nieprzeciętni zawsze mają gorzej ;)

      • Dziękuję Ci bardzo za ten obszerny i rzeczowy komentarz — naprawdę to doceniam. Nie będę już wchodziła głębiej w dyskusję, bo skoro sam piszesz, że zgadzasz się z moimi tezami, to tym bardziej jest mi po prostu miło 😊

        Muszę jednak przyznać, że Twój komentarz poruszył mnie trochę bardziej, niż się spodziewałam. Chyba dlatego, że ostatnio mam taki moment… nazwijmy to „opadających rąk”. Coraz mniej osób chce się w ogóle zatrzymać na chwilę i coś napisać — poza wrzucaniem zdjęć. A ja wkładam w te teksty sporo czasu i serca, więc czasem zwyczajnie brakuje mi tego odzewu.

        Może trochę odbieram to zbyt emocjonalnie — w końcu jestem kobietą i chyba naturalnie gdzieś tam liczę na odrobinę docenienia 😉 A może po prostu trafił mi się gorszy dzień: upał, niewyspanie i zmęczenie robią swoje.

        W każdym razie dziękuję Ci raz jeszcze — takie komentarze naprawdę mają znaczenie i dodają energii do dalszego działania.

      Zaloguj się lub Załóż konto aby zobaczyć lub skomentować tę treść.
      Reklama