Noc saunowa PRL Aqua Park Tychy
Kilka słów o nocy saunowej stylowanej na PRL-u w saunach książęcych w Tychach. Cóż mogę powiedzieć... Było super! 5h zleciało jak pół godziny... Seanse z muzyką Abby, Queen i innych z lat 70-80 super, Peelingi o zapachu coli fajnie tak było nacierać się wzajemnie z żoną. seans z witkami brzozowymi mega gorący ale biczowanie bolesne " wczuł się w role?" ( w tym seansie fajne było rzucanie lodem po saunie czyli po ludziach :) kropienie wodą tymi witkami, na prawde mega odczucia) jako że ja z żoną zajeliśmy stanowiska do biczowania to odbyło się to tak: pozycja leżąca na brzuchu i najpierw sauna mistrz pomoczył gałązki brzozowe w bali z wodą i delikatnie nakropił ciało, garść lodu rozsypał po całym ciele, mokre witki rozgrzał na kamieniach na piecu i jazda z biczami). Do tego jedzonko jak za dawnych czasów. Faszerowane napędy z kurczaka, pajdy ze smalcem i ogoraskiem oraz sałatka jarzynowa. Jeden seans tylko odpuściliśmy bo musieliśmy sobie odpocząć, ale plus tego taki że mieliśmy caaaaałe jazuzzi tylko dla siebie. Z czystym sumieniem polecam taką imprezę. Do pełni szczęścia brakowało piana party jak miało to miejsce na FALI, było by to piękne zakończenie cudownej nocy saunowej.
Pierwszy raz byliśmy na takiej imprezie i już nie możemy się kolejnej doczekać :) Szkoda że nikogo znajomego nie było ale za to rozmowy z innymi uczestnikami czekającymi na seans były całkiem fajne :) pozdrawiamy wszystkich którzy byli !
Nie było chamstwa, prostactwa pełna kultura nawet jak ktoś był bardziej podchmielony ![]()