Jestem pasjonatką naturyzmu i miłośniczką przyrody, prywatnie szczęśliwa mężatka. Dla mnie naturyzm to przede wszystkim idea, dzięki której uczę się słuchać swojego ciała oraz darzyć je należytym szacunkiem. Idea ta sprzeciwia się uprzedmiotowieniu człowieka, które we współczesnym świecie, zwłaszcza w mediach i internecie, stało się smutnym standardem. Sprzeciwiam się traktowaniu człowieka jak produktu. Jesteśmy przecież integralną częścią przyrody, a nic nie zbliża do niej tak skutecznie, jak zdrowo pojęty naturyzm. W moim życiu bardzo ważną rolę odgrywa również wiara. Uważam, że wiara i naturyzm nie tylko nie są ze sobą sprzeczne, ale wręcz są sobie bliskie, pozwalając na pełną akceptację siebie w harmonii ze Stwórcą i światem.
Co to jest FKK?
Wyobraź sobie letni poranek nad jeziorem. Cisza, słońce, ludzie leżący na trawie – i nikt nie zwraca uwagi na to, kto ma na sobie markowe ubrania, a kto nie. Bo… nikt ich nie ma. To właśnie w skrócie idea FKK.
FKK to niemieckie słowo Freikörperkultur, które oznacza „kulturę wolnego ciała”. Nie chodzi tu o prowokację ani o łamanie tabu, lecz o podejście do nagości jako czegoś naturalnego – takiego samego jak wiatr, woda czy słońce na skórze.
To bardziej filozofia niż moda. Jej fundamenty to:
- swoboda i brak skrępowania wobec własnego ciała,
- równość (bo bez ubrań znikają symbole statusu),
- bliskość natury,
- zdrowy styl życia.
Ruch ten szczególnie mocno zakorzenił się w Niemczech i z czasem stał się tam czymś zupełnie zwyczajnym.
Jak to wygląda w praktyce?
W Niemczech można spotkać:
- specjalnie oznaczone plaże FKK,
- strefy naturystyczne nad jeziorami,
- sauny, gdzie nagość jest normą, a nie wyjątkiem.
Dla wielu osób to po prostu forma wypoczynku – bez ideologii, bez manifestów, bez sensacji.
Czy FKK to to samo co nudyzm?
W praktyce – bardzo blisko.
FKK to niemieckie określenie ruchu, który w innych krajach nazywa się naturyzmem lub nudyzmem. Różnice są głównie kulturowe i historyczne.
Najważniejsze: FKK nie ma charakteru seksualnego. To sposób bycia, który traktuje ciało jako naturalną część człowieka, a nie coś, co trzeba ukrywać.