Komentarz do 'Bakłażankowe zakończenie wakacji 2026'
  • No dobrze, no dobrze… przyjmuję wyjaśnienia. 😂

    Czyli plan był prosty: 30 kilometrów zamiast 100, cztery seanse i do domu. A to, że po drodze zupełnie przypadkiem pojawiła się Basia, właściciele Parole, znajomi, rozmowy, kolejne miejsca i nagle zrobiła się północ… to oczywiście wszystko przez nieuwagę. 🤣

    Bardzo wygodne wyjaśnienie. Muszę je zapamiętać! 😜

    Ale właśnie to jest chyba najfajniejsze w Waszych relacjach — jedziecie w jedno miejsce, a wracacie z nowymi znajomościami, kolejnymi wspomnieniami i… listą następnych miejsc do odwiedzenia. Jedna wyprawa generuje kolejne i tak właśnie kalendarz przestał już mieć jakiekolwiek znaczenie. 😂

    Skoro sami mówicie, że nie zamierzacie się nad nim litować, to Administracja również się poddaje. Niech cierpi! A postulat dotyczący dłuższego weekendu zdecydowanie popieram. 😎

    Co do Nocy Naturystów — oby rzeczywiście udało się zebrać dużą ekipę. Fajnie byłoby, gdyby później nie tylko Wy, ale i inni mieli swoje historie do opowiadania. A może za jakiś czas przeczytamy relację kogoś, kto napisze:

    „Pojechaliśmy tylko na jeden wieczór. Miało być spokojnie. Oczywiście nie było.” 🤣

    Dzięki za odpowiedź i za wszystkie Wasze relacje! ❤️

    Reklama