-
No dobra… wersji „TL;DR” nie będzie, bo wtedy musiałabym chyba napisać: „Nagość jest skomplikowana. Koniec.” 😂
A tak poważnie — właśnie o to chodziło w tym tekście, żeby nie próbować każdego człowieka wrzucać do szufladki: naturysta / ekshibicjonista. Gdybym chciała wystawić wszystkim diagnozy na podstawie jednego zdjęcia, felieton miałby trzy akapity i byłby kompletnie bez sensu. 😁
I bardzo trafnie zauważyłeś jedną rzecz: dużo zależy od odbiorcy. To samo zdjęcie jedna osoba zobaczy jako zwyczajne zdjęcie naturystyczne, druga jako bardzo atrakcyjne, trzecia jako zbyt odważne, a czwarta w ogóle nie zwróci na nie większej uwagi.
I właśnie dlatego w tekście celowo pisałam o kontekście, intencji i reakcji na zasady, a nie tylko o samym zdjęciu.
Twój przykład ze zdjęciami żony jest zresztą świetny. Ty patrzysz i widzisz:
„Słońce świeci na tyłek.” 😂
A żona patrzy i widzi:
„Zły kąt, złe proporcje, światło nie takie…”
I oboje macie rację — tylko patrzycie na to zdjęcie z dwóch zupełnie różnych perspektyw.
I to właśnie jest chyba jeden z problemów, o których chciałam napisać. Zdjęcie nie ma jednego, obiektywnego znaczenia. Zawsze istnieje jeszcze ktoś, kto je ogląda i interpretuje po swojemu.
Co do Twojej teorii, że większy problem może być czasami z patrzącymi niż z pokazującymi — to jest akurat bardzo ciekawy temat na kolejny tekst. Bo można się zastanowić, czy przypadkiem nie przypisujemy czasami osobie pokazującej ciało intencji, których ona wcale nie miała.
No i masz mnie z tą ankietą. 😁
Faktycznie — człowiek może być jednocześnie kilkoma odpowiedziami. Można być nago dla siebie, lubić swoje ciało, lubić komplementy i jednocześnie cieszyć się tym, że ktoś nas ogląda. To się przecież wzajemnie nie wyklucza.
Dlatego potraktuj tę ankietę bardziej jako próbę uchwycenia dominującego podejścia, a nie jako test psychologiczny:
„Zaznacz jedną odpowiedź, a system powie Ci, jakim jesteś naturystą.” 😂
A skoro już oficjalnie przyjmujesz krytykę, oceny i wyzwiska w PW, to ostrzegam — po publikacji tego felietonu lista chętnych może się wydłużyć. 😁
A tak już całkiem serio — dzięki za komentarz. Właśnie takich głosów chciałam pod tym tekstem. Bo jeżeli ktoś się ze mną nie zgadza i potrafi powiedzieć dlaczego, to robi się z tego rozmowa, a nie tylko moje gadanie do ekranu.
I może właśnie z tych różnych punktów widzenia powstanie kiedyś część druga. 😜