-
Odniosę się jeszcze do dalszej części artykułu, a w zasadzie do puenty:
"Bo przecież nie trzeba stać na scenie, żeby być częścią widowni. A bez widowni nawet najlepsze przedstawienie nie miałoby dla kogo się odbywać."
Skoro już weszliśmy w takie porównanie, to oczywistym jest że publikujących, komentujących, głosujących czy aktywnych w inny sposób (widoczny sposób) jest mniej niż widzów. Tak jak na każdym przedstawieniu występujących jest mniej niż widowni. Przywołując występy sceniczne i widownie: po występie scenicznym widownia jednak reaguje w widoczny sposób. Jeśli odniesiemy to do portalu społecznościowego publikacja zdjęcia, artykułu czy inna widoczna reakcja jest takim występem scenicznym, a reakcja pozostałych uczestników społeczności reakcją widowni. Prawdą jest że bez widowni, także tej cichej przedstawienie nie ma prawa zaistnieć, ale widownia bez przedstawienia także nie będzie funkcjonować. Cicha widownia napewno nie sprzyja przedstawieniu, a w zasadzie można zaryzykować stwierdzenie że ciągnie przedstawienie w dół aż do zdjęcia ze sceny. Oczywiście statystyki będą się zgadzać (bo przecież jest publiczność), bilety się sprzedadzą, ale do czasu, ponieważ każde przedstawienie ma swój kres, i potrzebne jest nowe, z nowymi aktorami lub nowymi rolami. A jaką motywację będą mieć aktorzy jeśli widownia po przedstawieniu milczy? i tak koło się zamyka.