-
Spotkanie na NN w Łodzi ma jeden plus, samo się zorganizuje i to wg mnie tyle. Nie sądzę, że jest to dobre miejsce dla celu jaki jest tu stawiany. Ze względu na panujacy tam tlok i harmider będzie ciężko znaleźć ustronne miejsce żeby sobie swobodnie pozmawiać i spędzić ze sobą czas. Rozumiem chęć zysku organizatorów NN, ale zdecydowanie przesadzają z ilością dostępnych wejściówek. Nasi znajomi przestali tam jeździć ze względu na tłok i sam nie wiem czy uda mi się namówić żonę na kolejną tam wizytę. Może to nasze subiektywne odczucie a bywalcy mają inne, odmienne zdanie.
-
@nAturySci ,ja się nie zgodzę z tezą że spotkanie na NN ma tylko jeden plus. Prócz tego że ktoś NN zorganizuje (ba samo to się akurat nic nie robi), ja widzę jeszcze takie korzyści:
1. spotkanie jest na neutrealnym gruncie,
2. na stosunkowo sporym terenie,
3. wśród masy ludzi,
4. pod okiem ochrony.
Piszecie że tłok jest na NN. To czego oczekujecie intymnych spotkań w parach, trəkątów, kółka AA, różańcowego, czy koła gospodyń wiejskich. Ja się w tej logice gubię.
Jak dla mnie duża ilość osób zapewnia:
1. minimum bezpieczeństwa, bo jest większa szansa że ktoś zareaguje i jest wielu świadków
2. możliwość wyboru – jeśli znudzi kogoś dany temat jest szansa na znalezienie osób które mają coś do powiedzenia w innym temacie.
Jak dla mnie sprawa jest prosta data i miejsce jest znane pozostaje ustalić dwie drobne sprawy, a mianowicie ewentualne miejsce i ramy czasowe zbiórki chętnych żeby się poznać i razem spędzić jakiś czas, oraz drugi jakiś znak rozpoznawczy żeby w tym tłumie łatwo się rozpoznać. I to by było na tyle, bez spinania d… i innych filozofii, zwyczajnie spotkać się i miło spędzić czas w towarzystwie.
-