I słusznie zauważono że podobna sytuacja występuje w innych portalach społecznościowych. Są profile, które posiadają tylko nick i nic więcej, oglądają , czytają i nie komentują, bardzo często podglądają swoich znajomych z pracy, szkoły itd. I teraz pytanie? Czy te profile rzeczywiście wnoszą coś do społeczności? Czy żyją tą społecznością? Czy może są tylko gapiami? Oczywiście z punktu widzenia portalu stanowią wartość, natomiast czy stanowią wartość z punktu widzenia społeczności? W przypadku portalu naturystycznego wartością pożądaną najbardziej przez społeczność są publikowane zdjęcia i filmy, lecz wypowiedzi i komentarze a także poruszanie tematów lub zadawanie pytań również rozwija tą społeczność. Można nie mieć zdjęć a przyczyniać się do rozwoju społeczności. Jeśli wszyscy przyjmą pozycję gapia, to jak to się skończy? Chyba wiadomo.
A ja czy żona lubie widzieć z kim pisze , profil który ma swoje kilka zdjec jest bardziej wiarygodny od tego który nie ma kilku zdjęć. Profile ktore są puste lub nawet które mają jako zdjecie avatar kogoś mało widocznego na fotce nie są przez nas akceptowane z którymi bysmy mogli np. pisać . A to dlatego bo juz kilka razy sie nam zadarzylo ze po dłuższej korespodencij z takim profilem nagle nastawała cisza i zero odp . Podejrzewamy za każdym razem ze po drugiej stronie nie jest kobieta ani para lecz siedzi jakiś chory zbok udajacy kogoś kim nie jest. Od tamtej pory odzywamy sie tylko do profili których widzimy .
A jeśli w parze naturystycznej jest Pani mniej odważna i otwarta do innych w swojej nagości. Lubiąca być nago, lecz bardziej w swoich dla niej bezpiecznych i komfortowych miejscach, czująca, rozumiejąca i wspierająca męża w szeroko rozumianym życiu naturystycznym. To nie publikuje na portalu za wielu swoich zdjęć mimo szczerej chęci męża i nie udziela często na portalu. Jednak nie znaczy to, że mąż musi być postrzegany przez społeczność jako osoba niemiłe widziana. Z którą nie powinno i nie warto zawierać znajomości i utrzymywać relacji. Pary są różne i w tym też tkwi piękno wzajemnego zrozumienia i wsparcia partnerów. Miłego dnia od Moniki i Andrzeja 🌞😊👍
Czytać co napisałem. A mianowicie o profilach ktore nie mają w ogole zdjec ( puste ) a sa jako para czy kobieta czy mezczyzna. Lub profile ktore maja zdjecia np. Plaży , Lasu itp...Dla nas taki profil to moze za ekranem siedzieć zupełnie kto inny podajacy sie za pare , kobiete . Przerobilismy juz to , sparzyliśmy sie i takich profili w ogole nie uznajemy , nie przyjmujemy do przyjaciół nie odp na wiadomosci.
Zgadzamy się z Waszą opinią w całości. Też mieliśmy wirtualne kontakty niby z naturystami. A po kilku wymianach korespondencji okazywało się coś zupełnie innego 🤔
Odniosę się jeszcze do dalszej części artykułu, a w zasadzie do puenty:
"Bo przecież nie trzeba stać na scenie, żeby być częścią widowni. A bez widowni nawet najlepsze przedstawienie nie miałoby dla kogo się odbywać."
Skoro już weszliśmy w takie porównanie, to oczywistym jest że publikujących, komentujących, głosujących czy aktywnych w inny sposób (widoczny sposób) jest mniej niż widzów. Tak jak na każdym przedstawieniu występujących jest mniej niż widowni. Przywołując występy sceniczne i widownie: po występie scenicznym widownia jednak reaguje w widoczny sposób. Jeśli odniesiemy to do portalu społecznościowego publikacja zdjęcia, artykułu czy inna widoczna reakcja jest takim występem scenicznym, a reakcja pozostałych uczestników społeczności reakcją widowni. Prawdą jest że bez widowni, także tej cichej przedstawienie nie ma prawa zaistnieć, ale widownia bez przedstawienia także nie będzie funkcjonować. Cicha widownia napewno nie sprzyja przedstawieniu, a w zasadzie można zaryzykować stwierdzenie że ciągnie przedstawienie w dół aż do zdjęcia ze sceny. Oczywiście statystyki będą się zgadzać (bo przecież jest publiczność), bilety się sprzedadzą, ale do czasu, ponieważ każde przedstawienie ma swój kres, i potrzebne jest nowe, z nowymi aktorami lub nowymi rolami. A jaką motywację będą mieć aktorzy jeśli widownia po przedstawieniu milczy? i tak koło się zamyka.
I słusznie zauważono że podobna sytuacja występuje w innych portalach społecznościowych. Są profile, które posiadają tylko nick i nic więcej, oglądają , czytają i nie komentują, bardzo często podglądają swoich znajomych z pracy, szkoły itd. I teraz pytanie? Czy te profile rzeczywiście wnoszą coś do społeczności? Czy żyją tą społecznością? Czy może są tylko gapiami? Oczywiście z punktu widzenia portalu stanowią wartość, natomiast czy stanowią wartość z punktu widzenia społeczności? W przypadku portalu naturystycznego wartością pożądaną najbardziej przez społeczność są publikowane zdjęcia i filmy, lecz wypowiedzi i komentarze a także poruszanie tematów lub zadawanie pytań również rozwija tą społeczność. Można nie mieć zdjęć a przyczyniać się do rozwoju społeczności. Jeśli wszyscy przyjmą pozycję gapia, to jak to się skończy? Chyba wiadomo.
A ja czy żona lubie widzieć z kim pisze , profil który ma swoje kilka zdjec jest bardziej wiarygodny od tego który nie ma kilku zdjęć. Profile ktore są puste lub nawet które mają jako zdjecie avatar kogoś mało widocznego na fotce nie są przez nas akceptowane z którymi bysmy mogli np. pisać . A to dlatego bo juz kilka razy sie nam zadarzylo ze po dłuższej korespodencij z takim profilem nagle nastawała cisza i zero odp . Podejrzewamy za każdym razem ze po drugiej stronie nie jest kobieta ani para lecz siedzi jakiś chory zbok udajacy kogoś kim nie jest. Od tamtej pory odzywamy sie tylko do profili których widzimy .
A jeśli w parze naturystycznej jest Pani mniej odważna i otwarta do innych w swojej nagości. Lubiąca być nago, lecz bardziej w swoich dla niej bezpiecznych i komfortowych miejscach, czująca, rozumiejąca i wspierająca męża w szeroko rozumianym życiu naturystycznym. To nie publikuje na portalu za wielu swoich zdjęć mimo szczerej chęci męża i nie udziela często na portalu. Jednak nie znaczy to, że mąż musi być postrzegany przez społeczność jako osoba niemiłe widziana. Z którą nie powinno i nie warto zawierać znajomości i utrzymywać relacji. Pary są różne i w tym też tkwi piękno wzajemnego zrozumienia i wsparcia partnerów. Miłego dnia od Moniki i Andrzeja 🌞😊👍
Czytać co napisałem. A mianowicie o profilach ktore nie mają w ogole zdjec ( puste ) a sa jako para czy kobieta czy mezczyzna. Lub profile ktore maja zdjecia np. Plaży , Lasu itp...Dla nas taki profil to moze za ekranem siedzieć zupełnie kto inny podajacy sie za pare , kobiete . Przerobilismy juz to , sparzyliśmy sie i takich profili w ogole nie uznajemy , nie przyjmujemy do przyjaciół nie odp na wiadomosci.
Zgadzamy się z Waszą opinią w całości. Też mieliśmy wirtualne kontakty niby z naturystami. A po kilku wymianach korespondencji okazywało się coś zupełnie innego 🤔
Odniosę się jeszcze do dalszej części artykułu, a w zasadzie do puenty:
"Bo przecież nie trzeba stać na scenie, żeby być częścią widowni. A bez widowni nawet najlepsze przedstawienie nie miałoby dla kogo się odbywać."
Skoro już weszliśmy w takie porównanie, to oczywistym jest że publikujących, komentujących, głosujących czy aktywnych w inny sposób (widoczny sposób) jest mniej niż widzów. Tak jak na każdym przedstawieniu występujących jest mniej niż widowni. Przywołując występy sceniczne i widownie: po występie scenicznym widownia jednak reaguje w widoczny sposób. Jeśli odniesiemy to do portalu społecznościowego publikacja zdjęcia, artykułu czy inna widoczna reakcja jest takim występem scenicznym, a reakcja pozostałych uczestników społeczności reakcją widowni. Prawdą jest że bez widowni, także tej cichej przedstawienie nie ma prawa zaistnieć, ale widownia bez przedstawienia także nie będzie funkcjonować. Cicha widownia napewno nie sprzyja przedstawieniu, a w zasadzie można zaryzykować stwierdzenie że ciągnie przedstawienie w dół aż do zdjęcia ze sceny. Oczywiście statystyki będą się zgadzać (bo przecież jest publiczność), bilety się sprzedadzą, ale do czasu, ponieważ każde przedstawienie ma swój kres, i potrzebne jest nowe, z nowymi aktorami lub nowymi rolami. A jaką motywację będą mieć aktorzy jeśli widownia po przedstawieniu milczy? i tak koło się zamyka.