Kiedyś wychodził tygodnik Veto i on umieszczał artykuły -Naga plaża.Własnie na łamach tego pisma była notatka o plaży naturystów w świdrach pod warszawa.Pewnej upalnej niedzieli tam pojechałem i w autobusie jechało kilka osób tez na ta plaże dołaczyłem sie do nichj.Trafiłem na miejsce i poraz pierwszy w życiu zobaczyłem tyle golasów.Rozłożyłem kocyk na piachu i nie namyślająć się rozebrałem sie całkowice.Musze przyznac że to było dla mnie duże przeżycie.
Super, że się odezwałeś – każdy z nas kiedyś zaczynał, więc jesteś w dobrym miejscu :)
Na pierwszy raz najlepiej wybrać spokojną, raczej mniej zatłoczoną plażę – taką, gdzie będziesz mógł na luzie oswoić się z klimatem. W okolicach Wrocławia wiele osób poleca dzikie miejsca nad Odrą albo mniej uczęszczane nad Widawą czy Bystrzycą. Miejsc jest mnóstwo w okolicach miasta. Kiedyś było Trestno ale teraz nie polecam, chyba, że lubisz "ostre" klimaty ponieważ miejsce to upatrzyli sobie ludzie z jednego z portali dla dorosłych.
Fani opalania bez ubrań korzystają również z wrocławskiego Saunarium Aquapark Wrocław (ul. Borowska 99), które oferuje Ogród Saunowy z basenami, saunami zewnętrznymi i ścieżką sensoryczną.
Najważniejsze: nic na siłę. Możesz na początku po prostu poleżeć, rozejrzeć się, zobaczyć jak to wygląda. Bardzo szybko zauważysz, że to normalni, spokojni ludzie :)
Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, ale potem już tylko przyjemność i wolność :)
Ja zaznaczyłem inną historię. Płynąłem kajakiem wzdłuż brzegu jeziora, szukając miejsca, gdzie można byłoby chwilę odpocząć, obeschnąć i może trochę poplażować. Między trzcinami wypatrzyłem kawałek plaży, przy którym dało się spokojnie przybić. Wyciągnąłem kajak na brzeg, wyjąłem worek z rzeczami i zanim zdążyłem się rozebrać, zza pobliskich zarośli wyszedł naturysta. Powiedział cześć, odpowiedziałem grzecznie cześć, a on zapytał, czy mam zapałki. Poszukałem - miałem. Zabrał je i poszedł rozpalać ognisko na kiełbaski. Rozebrałem się więc i poszedłem za nim. W ten sposób, trochę przez przypadek, dołączyłem do naturystycznego pikniku. To było moje pierwsze plażowanie N w Polsce.
Kiedyś wychodził tygodnik Veto i on umieszczał artykuły -Naga plaża.Własnie na łamach tego pisma była notatka o plaży naturystów w świdrach pod warszawa.Pewnej upalnej niedzieli tam pojechałem i w autobusie jechało kilka osób tez na ta plaże dołaczyłem sie do nichj.Trafiłem na miejsce i poraz pierwszy w życiu zobaczyłem tyle golasów.Rozłożyłem kocyk na piachu i nie namyślająć się rozebrałem sie całkowice.Musze przyznac że to było dla mnie duże przeżycie.
Hej jestem tu nowy i dodam ,że nigdy nie byłem na żadnej plaży naturystów ...
Jaką polecacie na tzw pierwszy raz ...?? ;)
Pozdrawiam
Zbigniew
Wrocław
Cześć Zbigniew :)
Super, że się odezwałeś – każdy z nas kiedyś zaczynał, więc jesteś w dobrym miejscu :)
Na pierwszy raz najlepiej wybrać spokojną, raczej mniej zatłoczoną plażę – taką, gdzie będziesz mógł na luzie oswoić się z klimatem. W okolicach Wrocławia wiele osób poleca dzikie miejsca nad Odrą albo mniej uczęszczane nad Widawą czy Bystrzycą. Miejsc jest mnóstwo w okolicach miasta. Kiedyś było Trestno ale teraz nie polecam, chyba, że lubisz "ostre" klimaty ponieważ miejsce to upatrzyli sobie ludzie z jednego z portali dla dorosłych.
Fani opalania bez ubrań korzystają również z wrocławskiego Saunarium Aquapark Wrocław (ul. Borowska 99), które oferuje Ogród Saunowy z basenami, saunami zewnętrznymi i ścieżką sensoryczną.
Najważniejsze: nic na siłę. Możesz na początku po prostu poleżeć, rozejrzeć się, zobaczyć jak to wygląda. Bardzo szybko zauważysz, że to normalni, spokojni ludzie :)
Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, ale potem już tylko przyjemność i wolność :)
Powodzenia i daj znać jak było!
Ja zaznaczyłem inną historię. Płynąłem kajakiem wzdłuż brzegu jeziora, szukając miejsca, gdzie można byłoby chwilę odpocząć, obeschnąć i może trochę poplażować. Między trzcinami wypatrzyłem kawałek plaży, przy którym dało się spokojnie przybić. Wyciągnąłem kajak na brzeg, wyjąłem worek z rzeczami i zanim zdążyłem się rozebrać, zza pobliskich zarośli wyszedł naturysta. Powiedział cześć, odpowiedziałem grzecznie cześć, a on zapytał, czy mam zapałki. Poszukałem - miałem. Zabrał je i poszedł rozpalać ognisko na kiełbaski. Rozebrałem się więc i poszedłem za nim. W ten sposób, trochę przez przypadek, dołączyłem do naturystycznego pikniku. To było moje pierwsze plażowanie N w Polsce.
Fajna historia :)