·   ·  2 ankiet
  •  ·  60 znajomych
  • 83 obserwujących

Twoja historia ma znaczenie: Jak zaczynałeś/aś swoją przygodę z naturyzmem?

Witaj! Jako społeczność naturystyczna wiemy, że każdy z nas ma za sobą zupełnie inną historię „pierwszego razu”. Niedawno opublikowaliśmy na naszym serwisie poradnik „Nagość bez wstydu: jak oswoić ciało (i głowę) na początku drogi”, w którym podpowiadamy, jak radzić sobie z emocjami i fizjologią w pierwszych dniach na plaży.

Wspólnie z Wami chcemy teraz pójść o krok dalej. Wiemy, że dla jednych było to spontaniczne wyjście, dla innych decyzja, do której dojrzewali przez miesiące. Jedni wybrali skok na głęboką wodę, inni woleli metodę małych kroków.

Dlaczego o to pytamy? Chcemy pokazać nowym osobom w naszym serwisie, że w naturyzmie nie ma jednej, narzuconej ścieżki. Każde doświadczenie jest cenne i pomaga zrozumieć, że bycie sobą w zgodzie z naturą to proces, który każdy z nas przechodzi we własnym tempie. Twoja odpowiedź pomoże nam lepiej wspierać tych, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze, niepewne kroki.

Poświęć chwilę na odpowiedź i zobacz, jak wyglądały początki innych członków naszej społeczności!

Masz chwilę, by opowiedzieć więcej? Ankieta to liczby, ale społeczność to historie. Jeśli chcesz, opowiedz w komentarzach poniżej: co było dla Ciebie największym wyzwaniem, a co sprawiło, że poczułeś/aś się „u siebie”? Czytając Twoje doświadczenia, inni zyskują odwagę, by przełamać swoje własne lęki.

Dziękujemy, że tworzysz z nami to miejsce!

  • Więcej
Komentarze (7)
    • Kiedyś wychodził tygodnik Veto i on umieszczał artykuły -Naga plaża.Własnie na łamach tego pisma była notatka o plaży naturystów w świdrach pod warszawa.Pewnej upalnej niedzieli tam pojechałem i w autobusie jechało kilka osób tez na ta plaże dołaczyłem sie do nichj.Trafiłem na miejsce i poraz pierwszy w życiu zobaczyłem tyle golasów.Rozłożyłem kocyk na piachu i nie namyślająć się rozebrałem sie całkowice.Musze przyznac że to było dla mnie duże przeżycie.

      • Hej jestem tu nowy i dodam ,że nigdy nie byłem na żadnej plaży naturystów ...

        Jaką polecacie na tzw pierwszy raz ...?? ;)

        Pozdrawiam

        Zbigniew

        Wrocław

        • Cześć Zbigniew :)

          Super, że się odezwałeś – każdy z nas kiedyś zaczynał, więc jesteś w dobrym miejscu :)

          Na pierwszy raz najlepiej wybrać spokojną, raczej mniej zatłoczoną plażę – taką, gdzie będziesz mógł na luzie oswoić się z klimatem. W okolicach Wrocławia wiele osób poleca dzikie miejsca nad Odrą albo mniej uczęszczane nad Widawą czy Bystrzycą. Miejsc jest mnóstwo w okolicach miasta. Kiedyś było Trestno ale teraz nie polecam, chyba, że lubisz "ostre" klimaty ponieważ miejsce to upatrzyli sobie ludzie z jednego z portali dla dorosłych. 

          Fani opalania bez ubrań korzystają również z wrocławskiego Saunarium Aquapark Wrocław (ul. Borowska 99), które oferuje Ogród Saunowy z basenami, saunami zewnętrznymi i ścieżką sensoryczną.

          Najważniejsze: nic na siłę. Możesz na początku po prostu poleżeć, rozejrzeć się, zobaczyć jak to wygląda. Bardzo szybko zauważysz, że to normalni, spokojni ludzie :)

          Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, ale potem już tylko przyjemność i wolność :)

          Powodzenia i daj znać jak było!

        • Ja zaznaczyłem inną historię. Płynąłem kajakiem wzdłuż brzegu jeziora, szukając miejsca, gdzie można byłoby chwilę odpocząć, obeschnąć i może trochę poplażować. Między trzcinami wypatrzyłem kawałek plaży, przy którym dało się spokojnie przybić. Wyciągnąłem kajak na brzeg, wyjąłem worek z rzeczami i zanim zdążyłem się rozebrać, zza pobliskich zarośli wyszedł naturysta. Powiedział cześć, odpowiedziałem grzecznie cześć, a on zapytał, czy mam zapałki. Poszukałem - miałem. Zabrał je i poszedł rozpalać ognisko na kiełbaski. Rozebrałem się więc i poszedłem za nim. W ten sposób, trochę przez przypadek, dołączyłem do naturystycznego pikniku. To było moje pierwsze plażowanie N w Polsce.

        • Moja historia była dość prosta. Zawsze chciałem zacząć swoja przygodę z naturyzmem wiec korzystając z okazji pobytu w Grecji niedaleko plaży FKK postanowiłem w końcu zobaczyć jak to jest.

          Plaza jak zazwyczaj nasze plaże znajdowała się trochę na uboczu i nie łatwo było ja znaleźć. Moja największą nie wiadoma było to jak się zachować na początku. Czy mam przyjjsc na plaże już rozebrany żeby wyglądać jak wszyscy czy tez powinienem rozebrać się dopiero na miejscu jak ogarnę sobie miejsce. Na szczęście wszystko poszło dobrze ,nie wzbudzając większego zainteresowania znalazłem sobie dogodne miejsce rozebrałem się rozłożyłem kocyk i to była jedna z najlepszych rzeczy jakie zrobiłem w życiu. Teraz za każdym razem jak korzystam z plaży tekstylnej jakoś nie swojo się czuje.

          Fajne jest to uczucie nie skrepowania ,luzu i swobody polecam każdemu kto chce dopiero zacząć ta przygodę.

          Ja jestem na etapie przekonywania zony aby przeszła na jasna stronę mocy...

          • No i proszę! 😄 Grecja, plaża FKK i klasyczny problem początkującego: „A teraz… rozebrać się przed wejściem czy dopiero na miejscu?” 😂

            Myślę, że wielu z nas miało dokładnie takie pierwsze pięć minut. Człowiek wchodzi na plażę i nagle zaczyna analizować rzeczy, o których wcześniej nawet nie pomyślał. A potem ręcznik, kocyk, chwila zastanowienia… i okazuje się, że właściwie nic wielkiego się nie wydarzyło. Nikt nie robi sensacji, nikt nie patrzy, a człowiek zaczyna się zastanawiać, dlaczego tak długo z tym zwlekał. 😉

            Bardzo fajnie opisałeś właśnie to pierwsze doświadczenie — od niepewności do tego momentu, kiedy pojawia się luz i swoboda. I chyba najlepiej pokazuje to Twoje zdanie, że później na plaży tekstylnej zaczynasz czuć się jakoś „nie swojo”. 😄

            A teraz najważniejsze… „jestem na etapie przekonywania żony, żeby przeszła na jasną stronę mocy”. 😂

            Tutaj proponuję jednak nie używać Mocy perswazji Jedi. 😉 Najlepiej działa spokojna rozmowa i przede wszystkim poznanie tego, co właściwie ją powstrzymuje. Czy chodzi o wstyd, obawę przed spojrzeniami innych, własne ciało, czy może po prostu nie ma potrzeby zdejmowania stroju?

            Jeżeli kiedyś będzie chciała spróbować, warto zacząć od miejsca, w którym oboje będziecie czuli się komfortowo. Bez presji, bez „no chodź, przecież nic się nie stanie” i bez oczekiwania, że od razu pokocha naturyzm. Można nawet pojechać na plażę tylko zobaczyć, jak to wygląda, posiedzieć chwilę obok w ubraniu i pozwolić jej samej zdecydować. Czasami właśnie świadomość, że niczego nie musi, sprawia, że łatwiej zrobić pierwszy krok.

            A jeśli już kiedyś zdecyduje się spróbować… cóż, wtedy będziemy mogli oficjalnie powitać kolejną osobę po jasnej stronie mocy. 😎☀️

            Dziękuję Ci za podzielenie się swoją historią! Takie właśnie opowieści są tutaj bardzo potrzebne, bo osoba, która dopiero zastanawia się nad pierwszą wizytą na plaży FKK, może przeczytać Twój wpis i pomyśleć: „O kurczę… czyli inni też mieli podobne obawy”. 😊

            A pozostali? Nie chowajcie swoich historii do szuflady! 😉 Każdy zaczynał kiedyś po raz pierwszy. Napiszcie, gdzie to było, co czuliście, czego się obawialiście i co sprawiło, że zostaliście przy naturyzmie. Wasza historia może być właśnie tą, która komuś innemu doda odwagi, żeby zrobić pierwszy krok. ❤️

          Zaloguj się lub Załóż konto aby zobaczyć lub skomentować tę treść.
          Reklama