• Więcej

Tak na „gorąco” nasz kolejny świątynny weekend.

image_transcoder.php?o=sys_images_editor&h=519&dpx=1&t=1772379885

Piątek, piąteczek, piątunio rozpoczęliśmy naprawdę gorącym uderzeniem. Seanse w wykonaniu saunamistrzów Agaty i Bartka Sopickich, to szczególne przeżycie, mimo (tak mówili Oni sami, jak i osoby ich znające) iż mocno się hamowali. Był OGIEŃ. Wskazówki przekazywane przez saunamistrzów okazały się kluczowe by wytrwać, może jeszcze nie w piekle, a w piekiełku jakie nam zgotowali. Wiele jeszcze przed nami, nauki i zbierania doświadczeń, ale dzięki Agacie i Bartkowi zdecydowanie bardziej świadomie będziemy teraz korzystać z dobrodziejstw saunowania. Po raz kolejny zdarzyło się nam, że saunamistrzowie, prócz machania, uczestniczyli razem z saunującymi we wszystkim co się działo pomiędzy seansami. Była to doskonała okazja do zdobycia i poszerzenia wiedzy, którą chętnie się dzielili. To koniecznie trzeba przeżyć, a nie jedynie czytać.

image_transcoder.php?o=sys_images_editor&h=520&dpx=1&t=1772379921

Sobota to Orientalna Noc Saunowa, czyli wieczór z Egipcjaninem z Torunia Ramezem. Pięć seansów, każdy inny - od zabawnego początku (Egipt last minute), poprzez historię saunamistrza (Pasja), peeling (Piękność kleopatra) i hot (3 żywioły) do totalnego relaksu (Czary Czarnoksiężnika). Ramez - niesamowicie pogodny i pozytywny człowiek, zafundował nam moc niesamowitej zabawy i doznań, choć jak się później okazało, obarczonych jego niezwykłą i tragiczną historią. Niesamowite, dymy, zapachy, super peeling, ostry hot, napary i błogi relaks, w połączeniu z doskonałą muzyką i oprawą zrobiły swoje. Projekcja na suficie sauny też robiła wrażenie.

Takich weekendów życzymy sobie zdecydowanie więcej.

Odpowiedzi (1)
    Zaloguj się lub Załóż konto aby zobaczyć lub skomentować tę treść.