Komentarz do 'Bakłażankowe zakończenie wakacji 2026'
  • Cóż pierwotnie miał to być taki mały, krótki wypadzik do najbliższego saunowego miejsca, gdzie nie ma gaciowców w saunie. Fakt obarczony sporą dawka lenistwa jako, że do Grzanek się wybieraliśmy, ale po co jechać sto kilometrów skoro można trzydzieści co by sprawdzić czy będzie warto jechać dalej. Miały być tylko cztery seanse i były, a cała reszta to już nie żeby specjalnie, tylko tak zwyczajnie przez nieuwagę.

    Kompletnie, ale to kompletnie się nie spodziewaliśmy, spotkania z Basią, którą widzieliśmy drugi raz w życiu, a z którą się polubiliśmy z pół roku wcześniej.

    Dalej to już poszło samo, okazało się, że są właściciele Sauny Parole, gdzie za chwilę będą machać i nasi znajomi. Jak wiadomo w dobrym towarzystwie czas mija szybko więc się nieco przedłużyło.

    Jeśli chodzi o kalendarz to śmiało możemy powiedzieć, że wolnych weekendów w nim już brak od dawna, otwartą kwestią zostaje gdzie konkretnie pojedziemy. Okazuje się, że nasze dotychczasowe wyjazdy generują kolejne. Czego przykładem jest właśnie ostatni dzień wakacji, a do opisania mamy jeszcze ciekawą historię związaną z pierwszym weekendem września, którego początek jest mocno związany z forum i naszym wypadem na wianki do Ranczo Natura.

    Miejsca które do tej pory odwiedziliśmy są różne, jedne ładniejsze, drugie trochę mniej ładne, ale każde z nich ma swój specyficzny klimat, którego zdecydowanie ważniejszą częścią niż otoczenie są ludzie których tam poznajemy. Właśnie dzięki tym nowym znajomościom poznajemy kolejne niesamowite miejsca i ludzi którzy je odwiedzają.

    Odnośnie kalendarza to nie zamierzamy się nad nim litować, i zamierzamy z niego wycisnąć wszystko co tylko się da. Dodatkowy tydzień nie jest potrzebny, za to dłuższy weekend jak najbardziej.

    Mamy również nadzieję, że zdecydowanie większy zlot uda się zgromadzić na Nocy Naturystów, a następnie kolejne w innych terminach i miejscach, po których nie tylko my będziemy pisać jakie to były super imprezy ale i inni.

    • No dobrze, no dobrze… przyjmuję wyjaśnienia. 😂

      Czyli plan był prosty: 30 kilometrów zamiast 100, cztery seanse i do domu. A to, że po drodze zupełnie przypadkiem pojawiła się Basia, właściciele Parole, znajomi, rozmowy, kolejne miejsca i nagle zrobiła się północ… to oczywiście wszystko przez nieuwagę. 🤣

      Bardzo wygodne wyjaśnienie. Muszę je zapamiętać! 😜

      Ale właśnie to jest chyba najfajniejsze w Waszych relacjach — jedziecie w jedno miejsce, a wracacie z nowymi znajomościami, kolejnymi wspomnieniami i… listą następnych miejsc do odwiedzenia. Jedna wyprawa generuje kolejne i tak właśnie kalendarz przestał już mieć jakiekolwiek znaczenie. 😂

      Skoro sami mówicie, że nie zamierzacie się nad nim litować, to Administracja również się poddaje. Niech cierpi! A postulat dotyczący dłuższego weekendu zdecydowanie popieram. 😎

      Co do Nocy Naturystów — oby rzeczywiście udało się zebrać dużą ekipę. Fajnie byłoby, gdyby później nie tylko Wy, ale i inni mieli swoje historie do opowiadania. A może za jakiś czas przeczytamy relację kogoś, kto napisze:

      „Pojechaliśmy tylko na jeden wieczór. Miało być spokojnie. Oczywiście nie było.” 🤣

      Dzięki za odpowiedź i za wszystkie Wasze relacje! ❤️

    Reklama