Komentarz do 'Bakłażankowy Październik vol4 – Kolejny raz w Turzy'
  • Cóż, jak choćby tych kilka relacji pokazuje, że empirycznie znamy objawy zakażenia wirusem saunowym, którego złapaliśmy na Nocy Naturystów w zeszłym roku . Saunujemy dość krótko, lecz mamy niezwykłe szczęście spotykać na swojej drodze, wspaniałych ludzi którzy zarówno tworzą niesamowite miejsca, jak i tych którzy w tych miejscach budują klimat.

    Co do miejsc do nagiego morsowania to przyjmiemy na klatę niebezpieczeństwo kolejnych wypraw, które i tak będą. Może wystarczy tylko lekko zboczyć z naszych szlaków?

    Odnośnie zaś Amura, został on między innymi przez nas pożarty w formie smażonej w środę po złowieniu.

    Na sam koniec dziękujemy za miłe słowa o naszej grafomani, co do której mamy nieskromną nadzieję, że komuś się przyda, lub zainspiruje do odwiedzenia któregoś z opisanych miejsc

    Reklama