Komentarz do 'Pierwsze urodziny Wanga Sauna & Spa – refleksje po'
  • Hmm... my byliśmy tam pierwszy raz już jakiś czas temu i nie mamy zastrzeżeń do zaopiekowania się nami. Oprowadzono nas po całym obiekcie i opowiadano o wszystkim. Gdy byliśmy kolejny raz, również zapytano nas czy jesteśmy pierwszy. Najwyraźniej coś musiało się zmienić w obsłudze. W saunach raczej wszyscy nago zakryci ewentualnie ręcznikiem. Jeżeli chodzi o otwartość sauny na pozostałe obiekty kompleksu hotelu, zgadzamy się z tym, że jest za mało intymna i należałoby jakoś zadbać o komfort saunujących. Reasumując, za każdym razem byliśmy zadowoleni z pobytu i zamierzamy nadal odwiedzać Wanga Saunę.
    • Cóż, nam i obiekt i imprezę polecały osoby, które już tam były. Byliśmy tam razem z osobami polecającymi i oni mieli podobne odczucia do naszych. Być może był to efekt świętowania przez tydzień urodzin, najpierw zawody potem szkolenia, na koniec impreza urodzinowa. My pewnie też jeszcze tam zajrzymy tyle tylko, że bedąc gdzieś po drodze, bo póki co specjalnie tam jechać nie będziemy.