Komentarz do 'Bakłażankowa saunowo – naturystyczna majówka i okolice. Część 3 – Naturystycznie'
  • Jeziorko, domek, sauna, wciągające rozmowy, winko, fajeczki w zębach, jacuzzi, kominek, lustra weneckie, miły i sympatyczny Pan Piotr... i prawie cały czas na golasa. Tosz to siok...Czego chcieć więcej :) A to czasami nie było w Las Vegas? :)

    Dziękujemy za Waszą relację :)

    • A to czasami nie było w Las Vegas? :)

      No nie - nie było tyle świateł, no chyba, że była awaria prądu :-D

      Naprawdę bardzo fajne miejsce. Dla nas trochę za gęsta zabudowa bo sąsiedzi w około. To takie letniskowe miejsce, trzeba trochę zwracać uwagę na sąsiadów, jeżeli ktoś lubi takie miejsca.