-
Podziwiam, że mimo logistycznych wyzwań (czyt. „oby tylko nie trzeba było wracać na lawecie”) udało się Wam tak pięknie spędzić czas!
A sprzęt biwakowy? No cóż... skoro przetrwał 20 lat, to znaczy, że jest lepszy niż połowa nowoczesnych wynalazków :) Może jeszcze niejeden naturystyczny wypad z nim przeżyjecie!
Dzięki za tę relację – aż chce się rzucić wszystko i sprawdzić, czy to Ranczo naprawdę takie fajne... czy to tylko magia Waszego stylu pisania :)
-
Mieliśmy nadzieję, że autko zastępcze da radę i dało, mimo burzy w drodze powrotnej i rzek na jezdniach.
Co do sprzętu biwakowego musimy sprawdzić czy da sie rozłożyć, czy nie sparciał materiał, czy jest kompletny - damy radę (mam nadzieję, bo do urlopu zostały jedynie dwa normalne dni)
Co do miejsca - jak każde ma swój niepowtarzalny urok -który najlepiej ocenić samemu i przekonać się czy jest ok.
-