KobieceSpojrzenie

  • Więcej
Obserwujący
Pusto
Dodaj nowy wpis jako...
 
 
Dodaje wpis   do  , KobieceSpojrzenie
Tym tekstem rozpoczynam cykl felietonów tworzonych z myślą o kobietach. Pomysł na tę serię pojawił się dość naturalnie — kiedy uświadomiłam sobie, jak niewiele z nas jest tutaj obecnych i jak rzadko kobiecy głos wybrzmiewa w tym temacie. Chcę pisać o rzeczach ważnych, czasem trudnych, czasem bardzo codziennych — ale zawsze z kobiecej perspektywy. I tak, świadomie wybieram język, który może być bardziej „nasz” niż uniwersalny. Taki, w którym łatwiej mówić o emocjach, wątpliwościach i doświadczeniach, które nie zawsze da się ubrać w proste definicje. Być może dla części panów ten sposób pisania nie będzie do końca oczywisty. Kobiecy język bywa subtelniejszy, bardziej emocjonalny, czasem pełen niuansów, które nie zawsze są od razu czytelne. Ale właśnie dlatego chcę go używać — bo jest prawdziwy i bliski temu, jak wiele z nas myśli i czuje. Robię to celowo, żeby przyciągnąć więcej kobiet do naszej przestrzeni i pokazać, że jest tu dla nas miejsce. A panowie… być może wybaczą te kilka bardziej „babskich” felietonów. A może nawet zatrzymają się na chwilę dłużej, żeby lepiej zrozumieć, jak wygląda kobiece spojrzenie — nie tylko na ciało, ale też na siebie i świat wokół. Bo w gruncie rzeczy to nie jest tekst „przeciwko komuś” ani „dla wybranych”. To po prostu próba dodania kolejnego głosu do rozmowy, która już się toczy.
  • 2
Dodaje wpis   do  , KobieceSpojrzenie
Mówią, że piłka nożna łączy ludzi. U mnie w domu… chwilowo rozdziela. Ten tekst powstał, bo jako Adminka muszę się oficjalnie pożalić. Nie na użytkowników. Nie na pogodę. Nawet nie na internet. Na Admina. Człowieka, z którym prowadzę stronę naturystyczną, dzielę obowiązki… i który od kilku dni dzieli swoją uwagę głównie między ekran a 22 facetów biegających za piłką. Bo wiecie — według systemu jest „online”. W praktyce? Rusza myszką raz na jakiś czas między rzutem rożnym a spalonym. Mecze lecą codziennie. Dwa. Trzy. Od 18:00 do późnej nocy. A ja zaczynam się zastanawiać, czy większą konkurencją jest dla mnie jego praca… czy jednak mundial. I powiem tylko tyle: próbowałam nawet wygrać z tym… w seksownej bieliźnie. Spoiler? Nie było dogrywki. Zapraszam do mojego małego felietonu o tym, jak wygląda życie Adminki w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej :)
  • 2
... lub przejdź do daty publikacji: