Szacunek

  • Więcej
Dodaj nowy wpis jako...
 
 
Dodaje wpis   do  , Szacunek
„Przecież jesteśmy na plaży naturystycznej, czego się spodziewaliście?” — można by powiedzieć. Tylko czy fakt, że wszyscy zrzuciliśmy ubrania, oznacza również, że zrzuciliśmy wszelkie granice? Jeden z wpisów naszych użytkowników uruchomił u mnie pewną myśl: skoro naturyzm ma być wolnością, swobodą i bliskością z naturą, to gdzie w tym wszystkim jest miejsce na prywatność innych? Sama nie będę udawać świętej — bardzo lubię intymność na łonie natury. 😉 Tylko że jest pewna zasadnicza różnica między korzystaniem z tej wolności w odpowiednim, odosobnionym miejscu a robieniem z przypadkowych plażowiczów publiczności. I właśnie o tej granicy będzie ten felieton.
  • 1
Dodaje wpis   do  , Szacunek
Plaża nudystów to nie egzotyczne widowisko ani wakacyjna atrakcja dla spragnionych sensacji. To zwykła przestrzeń — tylko bez kostiumów. A skoro zwykła, rządzi się zasadami. Co tam zwyczajnie nie wypada? Nie chodzi o nagość. Chodzi o spojrzenia, komentarze, telefon wyciągany w złym momencie i przekonania, które przynosimy ze sobą w torbie plażowej. Ten tekst nie jest regulaminem. To raczej mapa subtelnych granic — bez moralizowania.
  • 3
... lub przejdź do daty publikacji:
Reklama