ZasadyNaturyzmu

  • Więcej
Obserwujący
Pusto
Dodaj dodatkową treść jako...
 
 
Dodaje wpis   do  , ZasadyNaturyzmu
W pierwszej części naszego felietonu zastanawialiśmy się, skąd biorą się ograniczenia dotyczące samotnych mężczyzn w niektórych przestrzeniach naturystycznych, klubach i ośrodkach. Przyjrzeliśmy się również temu, dlaczego pary bywają traktowane inaczej niż osoby przychodzące samotnie i jakie doświadczenia mogą stać za takimi zasadami. Ale to nie koniec tematu. Bo nawet jeśli rozumiemy powody wprowadzania ograniczeń, pozostaje kilka ważnych pytań. Czy każda nierówność w zasadach oznacza dyskryminację? Czy wykluczenie jest jedynym sposobem na zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa społeczności? Czy normalni, kulturalni samotni mężczyźni muszą ponosić konsekwencje zachowania innych? I wreszcie — czy właściciel lub administrator ma prawo samodzielnie zdecydować, jaką społeczność chce stworzyć? W drugiej części spróbujemy spojrzeć na te kwestie z różnych stron. Będzie też trochę o naszej własnej decyzji dotyczącej nowego portalu, bo przecież właśnie od niej zaczęła się cała ta dyskusja. Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek oskarżać czy przekonywać na siłę do naszych racji. Chodzi o to, żeby spróbować zrozumieć, dlaczego czasami te same drzwi są otwarte dla jednych, a dla innych pozostają zamknięte.
  • 2
Dodaje wpis   do  , ZasadyNaturyzmu
Dlaczego właściwie niektóre kluby, ośrodki, imprezy, a czasem także internetowe społeczności ustalają inne zasady dla par, singielek i samotnych mężczyzn? I czy naprawdę za każdym razem oznacza to dyskryminację? Zauważyłam, że pod moim ostatnim wpisem dotyczącym otwarcia dwóch nowych stron dość szybko rozgorzała dyskusja, której w pierwszej chwili chyba nikt nie planował. Zamiast rozmawiać wyłącznie o samym pomyśle nowych portali, zeszliśmy na temat samotnych mężczyzn, ich dostępu do takich miejsc i tego, czy ograniczenie takiego dostępu można nazwać dyskryminacją. Później dyskusja poszła jeszcze dalej. Pojawiły się przykłady plaż naturystycznych, klubów i zamkniętych ośrodków, w których samotny mężczyzna również może spotkać się z innymi zasadami niż para czy samotna kobieta. Pomyślałam więc, że zamiast kolejny raz odpowiadać pojedynczym komentarzem, warto ten temat trochę szerzej rozwinąć. Bo mam wrażenie, że kilka rzeczy zostało tutaj mocno uproszczonych. Nie chcę tym tekstem udowadniać, że samotny mężczyzna jest „gorszym” użytkownikiem. Nie chcę też wrzucać wszystkich singli do jednego worka. Doskonale wiem, że wśród samotnych panów jest mnóstwo świetnych, kulturalnych i szanujących innych ludzi naturystów. Chcę natomiast zastanowić się nad czymś innym: dlaczego takie ograniczenia w ogóle powstają, z czego wynikają i czy samo nierówne potraktowanie dwóch grup automatycznie oznacza dyskryminację?
  • 1
... lub przejdź do daty publikacji:
Reklama