10 października 2026 Ramez w Świątyni Ognia i Wody

Noc Saunowa, którą poprowadził Ramez Abdelfatah. Długo nie mieliśmy okazji uczestniczyć w Jego seansach. Ramez jest z Egipcjaninem od lat mieszkającym w Polsce gdzie rozwija swoją pasję do saunowania i bycia saunamistrzem, zarażając uczestników swym niezwykłym poczuciem humoru, optymizmem i energią.
Podczas świątynnej nocy saunowej zaplanowanych było pięć ceremonii:
Pierwszy seans – Venezia 🛶🎭 – seans show – to opowieść o gondolierze, znajdującym legendarną maskę na której ciąży klątwa. Podczas tego seansu na czterech kulach znalazły się cytryna z limonką, drzewo herbaciane, pieprz różowy z mieszanką winter, oraz wanilia z drzewem różanym. Podczas tego seansu woda na piec była wylewana nie tylko z tradycyjnej chochli, lecz także z wiosła i książki.
Drugi seans – Bara Bada Bastu – chyba najbardziej oddaje usposobienie Rameza, a gości wprawił w doskonały nastrój. Muzyczka imprezowa do klaskania, trzy polania, pomelo, jodła syberyjska i kardamon. Podobnie jak podczas poprzedniego seansu i tu ważna była opowieść, otóż znudzony życiem Egipcjanin , leżąc na leżaku zamawia na temu narty, które dotrzeć mają do niego za dwa miesiące, o ile DHL się nie zgubi. Tym razem do rozprowadzania ciepełka były wykorzystane również witki dębowe.
Seans trzeci – Alladyna i Jaśmina albo Ramez i Iwonka – musiał niestety z powodu kontuzji Iwonki ulec pewnym zmianom. Zamiast Iwci w rolę Jaśminy wcielił się Norbi. Ten seans obejmował trzy polania z których pierwsze ze słodką pomarańczą zrobił Norbi. Drugie polanie z topolą balsamiczną należało do Rameza. Podczas trzeciego polania ze świerkiem czarnym panowie wystąpili wspólnie. Najpierw Norbi, machając również dwoma ręcznikami naraz. Następnie wchodzi Ramez by podbić temperaturę polewając piec i panowie machają razem. Koniec seansu należy do Rameza, który ostro polewa piec wodą i rozmachuje ciepełko po saunie.
Czwarty seans – W poszukiwaniu szczęścia – był sensem kulminacyjnym tej nocki, który można było już zakwalifikować jako HOT. Podobnie jak poprzednio Ramez miał przesłanie – wszyscy szukamy szczęście, a ono jest w nas. Podczas trzech polań z mieszankami drzewną, kwiatową, oraz good night, Ramez opowiedział historię Stefana który nie ma pomysłu na życie, ani dziewczyny więc idzie szukać dającego szczęście kwiatu paproci.
Ostatni piąty seans trwający dwadzieścia minut – Zachód słońca – zakończył nockę relaksacyjnie. Rozpoczął się przy dźwiękach śpiewających ptaków i płynącej wody oraz urzekającego zapachu kadzidła andaluzja. Następnie Ramez grał na Handpan, by wprowadzić wszystkich w stan relaksu. Podczas tego seansu na piec poszły hydrolat z lawendy, napar z żywicy sosny, napary z żywic pustynnych drzew Egiptu oka diabła i czarnego ołdu, oraz napar jak go określił o zapachu przywołującym smak dzieciństwa jakim się okazał tamrehendi czyli leczniczych daktyli niedostępnych w Polsce.
My jak zwykle po wszystkich seansach w saunie suchej skorzystaliśmy z łaźni parowej by użyć przygotowany przez Iwonkę peeling tym razem był solny z kawą i olejem z migdałów.
Tradycyjne podczas całej nocki można było się podgrzać w jacuzzi, schłodzić w basenie, lub odpocząć w ogrzewanej wypoczywalni. Również i tym razem nie zabrakło ogniska w tipi, czy kiełbasek pieczonych na grilo-ognisku. Oczywiście był dostępny chlebek ze smalcem i kiszonym ogórkiem oraz domowe ciacho, także zdrowe przekąski, czyli sałatka oraz owocowy poczęstunek.
Na tej nocce dwie trzecie pań, siedziało w saunie jedynie na ręcznikach, a i poza nią były one dość swobodne. Aura niestety nie dopisywała i nawet my po schłodzeniu się wskakiwaliśmy w szlafroki.
-
- · Admin Celina
- ·
Ależ to musiała być noc! 😊 Czytając Waszą relację, można odnieść wrażenie, że Ramez nie prowadzi zwykłych seansów saunowych, ale zabiera uczestników w małe podróże pełne humoru, zapachów, muzyki i niespodzianek. Gondolier, narty zamawiane na Temu, Stefan szukający kwiatu paproci… 😂 Trzeba przyznać, że wyobraźni i poczucia humoru Ramezowi nie brakuje!
Szczególnie zaciekawił mnie ostatni seans z handpanem i pustynnymi żywicami. To już brzmi jak prawdziwa uczta dla zmysłów i piękne wyciszenie po całym wieczorze pełnym wrażeń.
Jak zwykle opisaliście wszystko tak szczegółowo, że aż chciałoby się znaleźć wśród uczestników. Dziękuję za kolejną świetną relację i mam nadzieję, że Iwonka szybko wróci do pełni sił. A Ramezowi życzę, żeby nigdy nie zabrakło mu pomysłów na kolejne tak niezwykłe saunowe opowieści! ❤️
-
Ależ to musiała być noc! 😊
Oj tak. Każda nocka saunowa w Świątyni jest cudna, są jednak takie, które są wyjątkowe i ta dla nas do takich należała.
... Ramez nie prowadzi zwykłych seansów saunowych, ale zabiera uczestników w małe podróże pełne humoru, zapachów, muzyki i niespodzianek. Gondolier, narty zamawiane na Temu, Stefan szukający kwiatu paproci… 😂 Trzeba przyznać, że wyobraźni i poczucia humoru Ramezowi nie brakuje!
To prawda 😊 Już kilka razy mieliśmy okazję brać udział w seansach prowadzonych przez Rameza i za każdym razem jesteśmy pod wrażeniem. Od bardzo poważnych, związanych z jego historią, przez wesołe, aż po wręcz kabaretowe. Do tego wszystkiego jest bardzo otwartym i życzliwym człowiekiem, który rozmawia, dzieli się swoją wiedzą i bardzo ciekawie opowiada.
Zawsze chętnie uczestniczymy w jego seansach i mu kibicujemy 😊