• Więcej

Bakłażankowa saunowo – naturystyczna majówka i okolice. Część 2 – Lokalny Patriotyzm

Jako, że majówkowe plany nam się lekko w trakcie pozmieniały, jednocześnie wiedzieliśmy, że w pobliskim Saunowym Zaciszu była w weekend testowana nowo powstała sauna na 40 osób i że w poniedziałek czwartego maja też będą tam grzać, na kanwie lokalnego patriotyzmu podjęliśmy decyzje jedziemy.

Cóż miejsce piękne zwłaszcza gdy przyroda się budzi do życia, saunę widzieliśmy podczas budowy, więc chęć przetestowania była ogromna. Sauna wśród zieleni z dwiema ogromnymi szybami dającymi super widok na staw z fontanną i wyspą, ławy do siedzenia na tyle szerokie, że osoba siedząca poniżej swobodnie siedzi. Jednym słowem bajkowy widok. Sauna nowa saunamistrz młody niedoświadczony, towarzystwo prócz nas opatulone ręcznikami, kiltami i bóg wie czym jeszcze na wypadek gdyby miało być gorąco. My nago łapki do góry wyciągamy ciepełka szukamy i nic nam nie jest, saunamistrz piec zalewa wodą, że lekko przydusza saunujących i kończy seans. My nago do stawu część z nami, my nago się suszymy reszta w szlafroki i do wypoczywalni. Saunujących około 20 osób czyli jakaś połowa maksymalnej pojemności, na górnej ławie tłok lecz tylko my nago. Gdzie sens i logika odizolować się ręcznikiem od ciepełka na seansie i zostawać po nim w saunie się dogrzewać. Sauna nowa, więc wszystko przez wszystkich kładzione na karb, no musi się jeszcze dotrzeć, trzeba się nowego obiektu nauczyć itd.

Reasumując trochę wpadek było, ale przecież lokalny patriota obiekt z takim potencjałem pół godziny od chałupy musi dzielnie wspierać, to wspieramy.

Cóż tym razem opis krótki bo i impreza była krótka jedynie trzy seanse, wszak to był zwykły pracujący poniedziałek.

Odpowiedzi (3)
    Zaloguj się lub Załóż konto aby zobaczyć lub skomentować tę treść.