RelacjeMiedzyludzkie

  • Więcej
Obserwujący
Pusto
Dodaj dodatkową treść jako...
 
 
Dodaje wpis   do  , RelacjeMiedzyludzkie
Dla naturysty nagość nie musi oznaczać erotyki. Możemy bez skrępowania pokazywać się na plaży, publikować zdjęcia w naturystycznej galerii i rozmawiać o swoim ciele bez seksualnych podtekstów. Ale co się dzieje, gdy nagie zdjęcie trafia nie do galerii, lecz do prywatnej wiadomości wysłanej konkretnej osobie? A jeśli nadawca jest w związku? Czy to nadal tylko niewinna wymiana fotografii, czy może już przekroczenie granicy wierności? W naszym nowym felietonie przyglądamy się sekstingowi, prywatnym kontaktom, zaufaniu i temu, jak różnie możemy rozumieć zdradę. Zastanowimy się, czy do niewierności potrzebny jest fizyczny kontakt, czy sama nagość może być argumentem usprawiedliwiającym wszystko i dlaczego czasami ważniejsze od samego zdjęcia okazuje się to, co dzieje się wokół niego. Nie zamierzamy nikogo osądzać ani narzucać jednej definicji wierności. Chcemy za to zadać kilka niewygodnych pytań. Bo przecież granice w związku nie zawsze przebiegają tam, gdzie kończy się ubranie…
  • 4
Dodaje wpis   do  , RelacjeMiedzyludzkie
Przez półtora roku pracy na naturysci.org zdążyłam zobaczyć znacznie więcej, niż początkowo przypuszczałam. Niektóre rzeczy mnie zaskoczyły, inne rozczarowały, a jeszcze inne całkowicie zmieniły moje wyobrażenie o internetowym świecie naturyzmu. Czy każdy użytkownik portalu naturystycznego jest rzeczywiście naturystą? Co przyciąga ludzi do takich miejsc? Czego szukają, jakie mają oczekiwania i co tak naprawdę dzieje się za kulisami internetowej społeczności? Postanowiłam podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami i rozpocząć cykl felietonów, w którym przyjrzymy się temu, o czym nie zawsze mówi się otwarcie. Bez idealizowania, bez oceniania i bez zamiatania niewygodnych tematów pod dywan. Bo naturyzm w internecie to nie tylko nagie ciało. To przede wszystkim ludzie. A ci potrafią być znacznie bardziej skomplikowani, niż mogłoby się wydawać.
  • 5
... lub przejdź do daty publikacji:
Reklama